eXec.plMAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA
MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA

środa, 5. października, 2022, 17:25

Dodano: 2022-07-12 15:19, Autor: st, Kategoria: Emulacja, Liczba wyświetleń: 1027 english translation »

A A A

Jak mieć obraz z 1084S?

John Novak na swoim blogu opisał techniki konfiguracji (m.in. z wykorzystaniem shaderów i profili kolorystycznych) w emulatorze Amigi - WinUAE, pozwalające uzyskać obraz jak najbardziej zbliżony do tego co można było zobaczyć na monitorach Commodore 1084S i Philips CM 8833.

Źródło: facebook.com, blog.johnnovak.net

Dodaj komentarz

Discord (online: ) «»
Online: 3
  • EnderEnder
  • mschulzmschulz
  • SZAMAN / eXec.plSZAMAN / eXec.pl
dołącz do kanału »
MDW
Czytelnik

komentarz #1 wysłany: 2022-07-12 19:44

Nie chcę tego krytykować, bo faktycznie fajnie to zostało pokazane. To co było celem, zostało osiągnięte i rezultat jest świetny.

Ale chciałbym wskazać zabawny paradoks. Dzisiaj symulujemy to co kiedyś było wielce niepożądane.
Ćwierć wieku temu dosłownie (nie przesadzając) dałbym sobie odkroić kilka części ciała żeby mieć ostrość, stabilność i idealną geometrię obrazu dzisiejszych monitorów. Z obrazu PAL na C1084S się śmialiśmy, drwiliśmy, nazywaliśmy go "bluratorem". Nie mówiąc już o obrazie Amigi na zwykłym TV. Gdy zobaczyłem przez chwilę na Intel Outside 3 (albo 2, nie pamiętam) obraz z karty graficznej to z wrażenia zapomniałem jak się nazywam. Prawdę mówiąc nie bardzo wiedziałem co widzę, bo nie wiedziałem, że do Amigi można dołożyć kartę graficzną. Później na Amiga Show 97 (w ramach Gambleriady) miałem okazję dłużej popatrzeć na kartę graficzną i już wiedziałem, że to jest celem mojego życia. Dosłownie odkryłem Amigę na nowo. Gdybym dalej tkwił w PALowym świecie to bardzo możliwe, że wkrótce zmieniłbym platformę. Na AGAtkowym PALu nie dotrwałbym do czasów NG.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #2 wysłany: 2022-07-13 08:14 w odpowiedzi na komentarz #1

Syndrom retro to stan psychiczny, który pojawia się, gdy ofiara starego sprzętu identyfikuje się z nim i łączy się z nim emocjonalnie. Można wręcz mówić o miłości do wad jakie mają stare urzadzenia i ich obronie. Osoby z tym syndromem często rozwijają zrozumienie i współczucie oraz chronią stary sprzęt przed zniszczeniem.

Niestety obecnie tych normalnych, zdrowych ludzi zostało już bardzo mało, większość odeszła. Środowisko zasiliły tego typu "chore" jednostki, pandemia syndromu retro trwa i co najgorsze nie ma na to szczepionki, nie stosuje się maseczek i kwarantanny. Sam czasami łapię się na tym, że przeglądam dyskietki i uruchamiam A500.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #3 wysłany: 2022-07-13 19:09 w odpowiedzi na komentarz #2

Heheh, w sumie racja.
Ja też lubię dotknąć czegoś co kiedyś było moim całym życiem. Ale jednak zostały we mnie traumy. Na przykład zupełnie nie mam sentymentu do magnetofonów przy komputerach ośmiobitowych. A przecież nigdy innego ośmiobitowca nie używałem. Gdybym miał się teraz bawić w takie ośmiobitowe retro to nawet przez sekundę nie pomyślałbym żeby wyciągnąć magnetofon (mam!). To urządzenie skutecznie "kastrowało" każdy komputer i sprawiało, że wykorzystywało się go w bardzo ograniczonym stopniu. Można było oszaleć i dostać białej gorączki. I wcale nie mówię o prędkości wczytywania, bo mając turbo w Atari XL/XE i prędkość wczytywania była na poziomie standardowej prędkości stacji dysków do C64. Ale wolałbym mieć stację dysków 10x wolniejszą niż magnetofon ale jednak stację.
To jest dokładnie to samo co później było z Amigą. Tylko, że przy Amidze rolę kaset magnetofonowych przejęła stacja dyskietek, a rolę stacji dyskietek przejął dysk twardy.
Później chyba brak internetu był czymś takim jak brak stacji dysków przy ośmiobitowcu czy brak dysku twardego przy Amidze.

Jeżeli chodzi o A500 to ja nawet jeszcze rozumiem używanie dyskietek. No bo co właściwie z tym robić? Wkładać nowsze kości z systemem, dodawać RAMu, dysk twardy? Do pięćsetki nie ma sensu. To już lepiej zaopatrzyć się w dobre dyskietki i tak odpalać prostsze gry. Pograć w "Stunt Car Racer" czy "Spy vs Spy" można i tutaj dysk twardy właściwie niczego nie daje.. No chyba, że ktoś częściej odpala taki sprzęt. Wtedy można pomyśleć o czymś co zastąpi stację dysków jakąś kartą SD czy coś takiego...

Odpowiedz

gerul
Bartosz Gerula
Czytelnik Rzeszów
A4000

komentarz #4 wysłany: 2022-07-19 10:05 w odpowiedzi na komentarz #3

To samo wg mnie tyczy się programów które emulują klikanie pustej stacji dysków.
Jak miałem A1200 to pierwszym programem lądującym w WBstartup był program do uciszania FDD.

Odpowiedz

SZAMAN
Redaktor

komentarz #5 wysłany: 2022-07-19 11:52 w odpowiedzi na komentarz #4

Tak - swoją drogą to fajnie pokazuje jak często ktoś używa Amigi. Jak "od święta" to słaby monitor PAL CRT (ach ten klimat kolorów... ) i klikanie stacji jest super. Jeśli często to z tym "dziadostwem" nikt nie będzie się męczył po prostu. Idąc dalej - kiedyś używaliśmy Amigi często, co powinno dać do myślenia dlaczego chcieliśmy dobrych monitorów i jakości obrazu z karty graficznej.

Odpowiedz

MDW
Czytelnik

komentarz #6 wysłany: 2022-07-28 16:37 w odpowiedzi na komentarz #4

Jak miałem A1200 to pierwszym programem lądującym w WBstartup był program do uciszania FDD.
Taaak! Też miałem jakiś NoClick. Tym bardziej, że gdy już miałem HDD to stacja dysków niemal zawsze była pusta i to klikanie było dosyć irytujące.

Odpowiedz

Discord
Online: 3
  • EnderEnder
  • mschulzmschulz
  • SZAMAN / eXec.plSZAMAN / eXec.pl
dołącz do kanału »
AmigaOS.pl
Polecamy
Najpopularniejsze
eXec blog

Świat poza Amigą: